Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
 

hodowla

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Aktulności

Email Drukuj PDF

Gdańscy hodowcy wraz z małżonkami żegnali lato 2014 na koleżeńskiej imprezie integracyjnej w ośrodku wypoczynkowym „Sosnówka” we wsi Zgorzałe koło Kartuz. Wybrano ośrodek pięknie położony wśród lasów nad Jeziorem Raduńskim Górnym, jednym z większych jezior Pojezierza Kaszubskiego. Nawiązano do imprez, jakie przed kilkunastu laty zainicjował ówczesny członek Zarządu Okręgu Gdańsk – Andrzej Zaremba, zmarły w tym roku. Andrzej, pracownik Gdańskich Zakładów Tłuszczowych organizował te spotkania w zakładowym ośrodku w Potęgowie k. Lęborka. Cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród wybrzeżowych hodowców i do dziś są mile wspominane. Doceniając pomysł i jego dobre konotacje Zarząd Okręgu Gdańsk PZHGP postanowił nawiązać do tej dobrej inicjatywy. Wykonawstwem zajął się Jan Kopka – wiceprezes ds. gospodarczych Z.O. Gdańsk. Kontynuacja okazała się niezwykle udana. Szczególnie, że dopisała pogoda. Ostatni weekend lata 2014 na wybrzeżu był słoneczny i bardzo ciepły. Do „Sosnówki” na weekend 19-21.09. br. przyjechało 70 osób, a wśród nich związkowe władze m.in.: Roman Szlagowski – prezes Z.O. Gdańsk wraz z małżonką Elżbietą, Andrzej Lieske – sekretarz Z.O. z małżonką Weroniką, Janowi Kopce towarzyszyła żona Barbara.


 

Na dobry początek zaraz w piątek wieczorem odbyła się uroczysta kolacja

i zabawa integracyjna do późna w nocy. Nie przeszkodziło to najdzielniejszym już wcześnie rano wyruszyć na grzyby a amatorom wędkowania zasiąść na pomoście z wędkami zarzuconymi na taaaką rybę! Po południu odbył się tradycyjny mecz piłki nożnej Północ kontra Południe o puchar Józefa Dzięgielewskiego, Edwarda Gajdowskiego i Andrzeja Zaremby. W pierwszych meczach w Potęgowie Józef Dzięgielewski – przyjaciel Edka Gajdowskiego z tego samego Oddziału Gdynia Chylonia – jeszcze grał w drużynie „Północy”. Kiedy zmarł w 2000 roku, jego brat Jerzy Dzięgielewski i Edek Gajdowski ufundowali puchar, który wręczali razem z Andrzejem Zarembą. W 2011 r. zmarł Edek Gajdowski, a w tym roku Andrzej.

Mecz był zacięty i obfitował w bramki. Dzięki ofiarnej postawie bramkarza Południa szala zwycięstwa przechyliła się na korzyść tej formacji. Tu trzeba zdradzić, ze w bramce Południa stanął sam prezes Okręgu Roman Szlagowski i bronił dostępu do niej z wielkim poświęceniem, biegał, skakał (kilka miesięcy po wstawieniu endoprotezy stawu biodrowego), a nawet rzucał się na ziemię… – co ważne – podnosił się o własnych siłach, aczkolwiek z trudem. Natomiast napastnicy: Jacek Pszczołowski i Rafał Czyżewski z Oddz. Elbląg i Marcin Raczyński ze Starogardu strzelili tyle goli, że sędzia Jasiu Kopka w ferworze gry pogubił się w liczeniu i na wszelki wypadek zarządził rzuty karne, które chyba zakończyły się remisem. Chociaż chodziło głównie o dobrą zabawę i sprawdzian fizyczny „zasiedziałych” jegomościów nie pierwszej młodości, zgodnie uznano, że puchar zdobyła drużyna Południa.

Regionalny podział na Północ i Południe traktowano nadzwyczaj tolerancyjnie. Lokalny patriotyzm  nie przeszkodził małżeństwu Oli i Maćkowi Włudzikom z Sekcji Kosakowo Oddz. Gdynia Chylonia wystąpić w przeciwnych drużynach. W drużynie Północy wystąpili tej klasy zawodnicy, jak m.in. Mieczysław Pienczke, Jerzy Dzięgielewski, Tomasz Piątek, Zdzisław Lademann, Andrzej Lieske, Andrzej Struck, Michał Rogalewski, Leszek Tybuś, a nawet Gizela Tybuś, chwilami zastępująca na boisku męża.

Zaraz po meczu było wielkie odpoczywanie przy grillu i beczce piwa, którą dzielnie obsługiwał główny organizator spotkania Jan Kopka z pomocą małżonki Barbary. Atrakcją kulinarną był dzik pieczony w ziołach, serwowany przez miejscowego leśniczego a towarzyską – wieczór pieśni biesiadnych i patriotycznych śpiewanych przy gitarze. Było też dużo wspomnień i dyskusji o bieżących problemach hodowlanych, o trudnościach tegorocznych sezonów lotowych, niezbyt udanych dla wybrzeżowych hodowców. A późnym wieczorem znowu muzyka i tańce. Najwytrwalsi dopiero nad ranem rozchodzili się do swoich domków letniskowych rozsianych po leśnym terenie ośrodka. Po tak intensywnym programie niedzielne przedpołudnie większość wykorzystała na błogie lenistwo. W rozmowach przy śniadaniu wychwalano walory ośrodka „Sosnówka” oraz dobrą organizację imprezy deklarując przyjazd za rok, na kolejne pożegnanie lata.

Fot. Tadeusz Woźniak

  1. 1. Równouprawnienie na murawie, w obu drużynach wystąpiły również panie
  2. 2. Ofiarnie broniący prezes Z.O. Gdańsk – Roman Szlagowski
  3. 3. Karnego strzela Zdzisław Lademann, eks piłkarz Arki Gdynia
  4. 4. Pamiątkowe zdjęcie obu drużyn: Południa i Północy
  5. 5. Panie uznały, że bardziej im do twarzy w trykotach Południa
  6. 6. Sielankowe otoczenie ośrodka „Sosnówka”
  7. 7. Cała sala… śpiewa i pałaszuje dzika
  8. 8. Niełatwa sprawa dobrać się do zawartości tej beczki

9. Wspomnienia, dyskusje oraz plany na przyszły rok i kolejne sezony lotowe

W sanktuarium na Górze św. Anny k. Strzelc Opolskich spotkali się w niedzielę 5. X. 2014 r. hodowcy gołębi z całej Polski na 25 pielgrzymce z okazji odpustu św. Franciszka z Asyżu, patrona członków Polskiego Związku Hodowców Gołębi Pocztowych. Przybyło ponad 5000 pątników, hodowców, ich rodzin i przyjaciół. Osobliwością – jak każdej pielgrzymki hodowców gołębi – były poczty sztandarowe oddziałów z całej Polski. W tym roku naliczyliśmy ich ponad 170, a wśród nich poczty w strojach ludowych, znad morza poczet Oddziału Wejherowo w strojach kaszubskich oraz górali z Oddziału Waksmund, Okręg Nowy Sącz. Ogółem Okręg Gdańsk PZHGP reprezentowało 5 sztandarów. Tradycyjnie przybyły też orkiestry kalwaryjskie uświetniając uroczystość.

Mszę św. odprawił i homilię wygłosił ks. biskup Jan Wieczorek w koncelebrze siedmiu księży hodowców i franciszkanina ks. Błażeja Kurowskiego – gwardiana Annogórskiego klasztoru. Wśród księży hodowców obecny był ks. doktor Józef Żyłka – duszpasterz polskich hodowców gołębi pocztowych – pomysłodawca i inicjator tych pielgrzymek, uczestnik wszystkich 25, jakie miały miejsce.

 


 

Dla nas „gdańszczan” pielgrzymka rozpoczęła się  w nocy z piątku na sobotę. Krótko po północy z Redy wyruszył autokar z pierwszymi uczestnikami pielgrzymki z Wejherowa, Pucka i Redy oczywiście. Wśród nich Kazimierz Kohnke – przewodniczący Okręgowej Komisji Dyscyplinarnej.  Przejeżdżając przez Rumię, Redę, Gdańsk, Pruszcz Gd. i Tczew zapełniał się kolejnymi wsiadającymi hodowcami, ich żonami i przyjaciółmi. W Tczewie wsiadł kol. Roman Szlagowski – prezes Zarządu Okręgu Gdańsk PZHGP, członek Zarządu Głównego, a wcześniej w Gdańsku, organizator pobożnej wyprawy kol. Jan Kopka – wiceprezes ds. gospodarczych Zarządu Okręgu  wraz z małżonką Barbarą.

W drodze na Górę św. Anny tradycyjnie odwiedziliśmy sanktuarium maryjne w Licheniu. Dotarliśmy tam o godz. 6 rano. Na zwiedzanie było za wcześnie, ale można było rozpocząć dzień udziałem we mszy św. O godz. 8 wyruszyliśmy w dalsza drogę Śpiewając „Kiedy ranne wstają zorze”. Kalisz i Ostrów Wlkp. Mijaliśmy odmawiając dziesiątki różańca. Około 15 dotarliśmy do Annogórskiego sanktuarium. Dzień zakończyliśmy udziałem we mszy św. o godz. 19 odprawianej w kościele pw. św. Anny Samotrzeć przez ks. Józefa Żyłkę.

Po mszy św. ks. Jozef będąc w doskonałym nastroju na cześć obecnych pięknie odśpiewał arię z opery „Nabucco” Giuseppe Verdiego, wywołując owacyjną reakcję.

Potem jeszcze były nieoficjalne spotkania przy kolacyjnych stołach i sen. W niedzielę o 10 przy kościele sformował się orszak sztandarów, który przeszedł do ołtarza w grocie ludzkiej.

Na uroczystości przybyły naczelne władze PZHGP, prezydent Związku Jan Kawaler, wiceprezydenci: Tomasz Osiński, Piotr Kobędza, Zygmunt Maśnica i sekretarz – Andrzej Ficek. Obecny był też Jan Pajka – prezes Polskiego Związku Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza.

Uroczystości uświetniły występy orkiestr kalwaryjskich i orkiestry z Krakowa przywiezionej przez krakowskich działaczy naszego związku – Tomasza Osińskiego i Wiesława Wojnarskiego.

Mszę św. zakończyło uroczyste wypuszczenie gołębi i prezentacja wszystkich przybyłych sztandarów. Okręg gdański reprezentowały sztandary: Okręgu Gdańsk (poczet stanowili koledzy: Bogdan Kazarnowicz z Oddz. Elbląg, Edmund Puckowski z Oddz. Tczew, Henryk Sząszor z Oddz. Tczew, Tomasz Żmijewski Oddz. Gdańsk, Oddziału Gdyni – Sopotu (poczet stanowili koledzy: Sławomir Augustowski, Jan Cechowski, Piotr Rompca), Oddziału Wejherowo (Edmund Grubba, Józef Sawicki, Mieczysław Szreder), Oddz. Puck (Marian Abraham, Kazimierz Kohnke, Tomasz Piątek) i Oddz. Kartuzy- Żukowo (Hubert Hirsz, Joachim Konkol, Józef Pyszka).

Po wspólnym obiedzie w klasztornej stołówce i wysłuchaniu koncertu orkiestr kalwaryjskich pielgrzymi rozjechali się do domów. Gdańska pielgrzymka w drodze powrotnej udała się do sanktuarium na Jasnej Górze w Częstochowie. Na Wybrzeże dotarliśmy około 2 w nocy już w poniedziałek, zmęczeni ale zadowoleni.

Tadeusz Woźniak


Poprawiony: niedziela, 04 października 2015 16:37